The Upstarts: Phantom

 

> ENGLISH TRANSLATION < 

EED METAL WEEK * SPEED METAL EXTRA * SPEED METAL WEEK * SPEED METAL EXTRA SPEED METAL WEEKSPEED METAL EXT

Majówka i po majówce. Na otarcie łez proponuję cały tydzień z młodymi zespołami grającymi szeroko rozumiany Speed Metal. Wyjątkowo będę nagradzać ratingiem w postaci piwa. Gotowi? Pity obliczone? Zgrzewka browca przygotowana? Urlop wzięty? No to zaczynamy!

---------------------------------------------------------------------------------------

Nie mogę udawać w nieskończoność, że nie zauważam popularnego ostatnio zjawiska, jakim jest meksykański Phantom. Nie jestem jakiś "łatwy" i trudno ukraść moją uwagę. Ale konsekwentnie, ciekawość bierze górę i jeśli coś robi na mnie dobre wrażenie, to wchodzę głębiej.

Po raz kolejny mamy dowód na to, że przyszłość Metalu należy do młodych zapaleńców z Ameryki Łacińskiej. Phantom to młodziutki zespół z Guadalajary, założony bagatela w 2021 r. Dołączają się do popularnego ostatnimi czasy (co też staram się Wam wbić do głowy) renesansu Speed Metalu, w tym wypadku wzbogacony o Death / Thrash. Słychać najwięcej Slayer'a z okresu "Haunting The Chapel" EP. Sam zespół podpina się pod tag "Devil Metal" i poniekąd jestem gotów się z tym zgodzić.

Zobaczcie sami:


Zajebista stylówa, nie powiem. Lata '80 pełną gębą, nawet specjalnie użyli specjalnego filtra, żeby sprawiało to wrażenie klipu zgranego z taśmy. Jest również i teatralność, czyli maskotka grupy, kostiumy, krwawe trupie czachy i bluźnierczy klimat.
 
Oczywiście, istnieje uzasadniona krytyka, że jest to wtórne, no bo to już było. Zgoda, fajnie byłoby poznać coś wyjątkowego, unikatowego, czego nie było wcześniej, a prawda jest taka, że jest jeszcze wiele nieodkrytych lądów przez Metal. Z drugiej strony, ciało nie kłamie, bo nóżka tupie, a serce bije mocniej.
 
Więc jak ja mam się temu oprzeć, skoro to tak łatwo mnie wciąga nosem?
 
Choć mają zaledwie kilka lat na scenie, już się mogą pochwalić dwoma pełnymi albumami (trzeci będzie w tym roku), jednym mini-albumem, oraz nadchodzącą kompilacją demówek. Zresztą, jak podłapał ich elitarny High Roller, to można powiedzieć, że złapali samego diabła za rogi.
 
Ostateczną ocenę pozostawiam wam, ale przyglądajcie się bacznie, bo to już jest hit, a będzie tylko rósł.
 
Zasługuje na pełen sześciopak, nie ma to tamto.
 

Komentarze