Collector Corner: Earache Digipacks

  

SWITCH TO ENGLISH

Earache, legendarna wytwórnia, odpowiedzialna za Bolt Thrower, Napalm Death, Entombed, Morbid Angel, Vader, Decapitated, Brutal Truth, Godflesh, Cathedral, Carcass, The Berzerker. Swego czasu mieli naprawdę wyśmienite wydawnictwa, jak CD + DVD, coś co nie tylko polecam, ale zachęcam do poszukiwania na Allegro, bo bardzo tanio można było kupić naprawdę totalny wypas. I było to robione w czasach, kiedy CD odchodziły do lamusa, czyli na początku XXI wieku. Tym bardziej boli mnie to, co będę musiał zaraz napisać, bo upadek tej firmy jest wręcz katastrofalnie niewyobrażalny.

20 lat później i CD zaczynają wracać do łask. Earache na tym etapie wydaje już głównie zespoły grające Blues Rock. Ich katalog jest praktycznie nieużywany, można pomarzyć o re-edycjach Spazztic Blurr, O.L.D., Lawnmower Deth, czy Scorn. W końcu nadchodzi pandemia i ludzie siedząc w domach zaczynają mieć nostalgię i wracają do korzeni. Idealna okazja, aby przypomnieć o sobie, nieprawdaż?

Szef Earache wpada na genialny pomysł - wznowienie mniej lub bardziej klasycznych albumów w formie digipacków. Okej, tu już się zapala czerwona lampka, bo digipacki mają niezbyt pochlebne opinie, słusznie lub nie. Prawdziwy jednak problem pojawia się, gdy owe digipacki praktycznie nie mają żadnych książeczek, a co za tym idzie, zdjęć zespołu, informacji, tekstów. Jest to wydane tak biednie, że się to w pale nie mieści. Cena natomiast jest niesłychanie wysoka. W Polsce potrafiła sięgać nawet 70 zł, gdzie jednocześnie udawało mi się kupować używane / nówki poprzednich wersji po 35 zł na aukcjach. W zamian natomiast, mamy dostawać audiofilski remaster. I tutaj chciałbym się zatrzymać i coś opowiedzieć więcej.

Za przykład wezmę Carcass - Reek of Putrefaction. Mimo iż słucham metalu dobre 20 lat, dopiero od 10 jestem w stanie prowadzić jakąkolwiek kolekcję. Przez to też, wiele rzeczy mi umknęło. Na przykład właśnie Carcass, którego o ile byłem bez większego trudu dorwać resztę dyskografii, tak ich pierwsze dwie płyty mają niesławę w tym, że poza cenzurą, są niezwykle trudne do wyłapania.

To i też zajawiony re-edycją, kupiłem ją w ciemno. Cieniutki digipaczek i jak było wspomniane wcześniej null, żadnej zawartości. Powiedzieć, że byłem rozczarowany, to nic nie powiedzieć. Wytwórnia tłumaczyło to tym, że Carcass co do zasady "musiał" być ocenzurowany, ale nie tłumaczy to faktu, że w takim samym formacie zostały wznowione pozostałe rzeczy przez Earache. No to może chociaż ta wersja brzmi lepiej niż poprzednie? Wszak reklamowane jako "Full Dynamic Range". A skąd. Jakiś czas potem udało mi się tanio kupić ten album (i do tego jeszcze nieużywany) w poprawnej, kompletnej wersji z 2003 r. Porównałem sobie brzmienie obu płyt i było ono identyczne, nota w notę. Tak więc kit z "remasterem" można sobie włożyć między bajki.

Polecam zresztą poczytać komentarze o tej edycji: Link

Dużo gorzej zresztą oberwało się Morbid Angel - Altars of Madness, bo tam bodajże zmienili kompletnie okładkę na totalnie szajsowatą. Już raz w przeszłości, Earache musiało wymienić grafikę, gdyż utracili prawa autorskie do jej używania - mowa tutaj o Bolt Thrower - Realm of Madness, gdzie pierwotna wersja była autorstwa Warhammer 40K, a która zażądała sobie niebotycznej sumy za przedłużenie licencji. Szefu Earache stwierdził, że zamiast płacić tantiemy, zrobi nową, gorszą oprawę graficzną. I zastanawia mnie, czy podobna historia miała miejsce z debiutem Morbidów.

Jedynym chyba wyjątkiem, który można kupić digipacka, to koncertówka "Juvenilia" Morbid Angel, która zawiera słynny koncert w UK z 1989 r., a która była poprzednio dodawana jako bonus do różnorakich re-edycji Altars. Niemniej jednak, jeśli ktoś tego nie ma, to jak najbardziej powinien sobie zakupić, ale wydanie jak reszta digipacków Earache, jest ubogie.

Unikajcie tych digipacków jak ognia i niestety, ale pozostaje nam szukanie i kupowanie wersji używanych. Poniżej pełna lista badziewnych re-edycji Made in Earache (czyli wszystkie digipacki wydane po 2018 r.):

Akercocke Antichrist
Akercocke Words That Go Unspoken, Deeds That Go Undone
At the Gates Slaughter of the Soul
Bolt Thrower Live War
Bolt Thrower Realm of Chaos
Bolt Thrower The IVth Crusade
Bolt Thrower War Master
Bolt Thrower Who Dares Wins
Brutal Truth Extreme Conditions Demand Extreme Responses
Brutal Truth Need to Control
Carcass Heartwork MMXX
Carcass Necroticism - Descanting the Insalubrious MMXX
Carcass Reek of Putrefaction MMXX
Carcass Swansong MMXX
Carcass Symphonies of Sickness MMXX
Carnage Dark Recollections
Cathedral Caravan Beyond Redemption
Cathedral Endtyme
Cathedral Forest of Equilibrium
Cathedral Supernatural Birth Machine
Cauldron Chained to the Nite
Confessor Condemned
Deicide Scars of the Crucifix
Deicide The Stench of Redemption
Entombed Clandestine
Entombed Left Hand Path
Entombed Wolverine Blues
Godflesh Godflesh
Hate Eternal Conquering The Throne
Massacre From Beyond
Morbid Angel Abominations of Desolation
Morbid Angel Altars of Madness
Morbid Angel Blessed Are the Sick
Morbid Angel Covenant
Morbid Angel Domination
Morbid Angel Formulas Fatal to the Flesh
Morbid Angel Gateways to Annihilation
Morbid Angel Heretic
Morbid Angel Juvenilia
Municipal Waste The Art of Partying
Napalm Death Death by Manipulation
Napalm Death Diatribes
Napalm Death Fear, Emptiness, Despair
Napalm Death From Enslavement to Obliteration
Napalm Death Inside the Torn Apart
Napalm Death Noise for Music's Sake
Napalm Death Scum
Napalm Death Utopia Banished
Napalm Death Words from the Exit Wound
O.L.D. Old Lady Drivers
Sleep Sleep's Holy Mountain
Terrorizer World Downfall
The Berzerker Dissimulate
The Chasm The Spell of Retribution
The Haunted Made Me Do It
Vektor Black Future
Wormrot Abuse
Wormrot Dirge
Wormrot Hiss
Wormrot Left to Rot
WormrotTNT

Komentarze

  1. Ech, jakoś koło 2012- 2013 jeszcze widziałem w zwykłym sklepie Altars of Madness w jewel case. Wtedy jeszcze w Morbidów tak bardzo się nie wkręciłem i nie kupiłem, teraz zostaje żałować

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałem podobnie, ale z Deicide i do dzisiaj brakuje mi ich płyt z RR, za wyjątkiem pierwszych dwóch.

      Ile ja się namordowałem, żeby znaleźć wersję jewel case Blessed Are The Sick, bo wszędzie był ten kijowy digipack. Entangled in Chaos w ogóle nie było na rynku polskim, aż do 2019, gdzie chodząc do stacjonarnych sklepów, nagle zaczęło się wszystko pojawiać i to w niskich cenach (łącznie z Lanwmower Deth, które nie wiedzieć czemu, nie kupiłem, czy dwójka Carcass we właściwej wersji). Trochę jakby nie wiem, opróżniali magazyny?

      Bo potem była pandemia i "dobrobyt" okazał się być łabędzim śpiewem i sklepów już nie ma.

      Ja najbardziej żałuję tych CD+DVD.
      https://www.discogs.com/label/563189-Earache-Classic-Metal
      Mam Carcass, Napalmów, Entombed oraz Berzerkera. Żałuję że nie mam Deicide, Cathedral i At The Gates (wideo koncertu w Krakowie z 1995), zaś Hate Eternal i The Haunted to raczej można sobie darować.

      No i jeszcze wielki żal że nie mam deluxe debiutu Brutal Truth. W tamtych czasach to człowiek przede wszystkim musiał jakoś wchodzić w dorosłość. Gdybym wtedy miał takie możliwości co teraz... To by była inna gadka. Dlatego tym bardziej mnie to boli, bo to właśnie TERAZ powinny być tego typu wznowienia, kiedy ewidentnie jest popyt na takie edycje.

      Usuń

Prześlij komentarz