Anatomia NOR: Darkthrone VII (of IX)

 

SWITCH TO ENGLISH

CZWARTY OKRES – EPICKI METAL
2011-2015 

16.The Underground Resistance (2013)

Czas trwania: 41:41, 7 tracków

Po 3 latach od „Circle the Wagons” powstał ten album. Po czym miną kolejne 2 lata, zanim wyjdzie następna płyta Darkthrone. Innymi słowy, w ciągu 5 lat, będzie tylko jeden album, będący zarówno świadectwem epoki, jak i spuścizną po tamtym okresie.

Omawiany album jest zdecydowanie jednym z lepszych nie tylko dlatego, że ludzie popatrzyli się z zaciekawieniem po raz kolejny na to co panowie tworzyli, ale ponieważ na dzień dzisiejszy nie udało się tego powtórzyć, zwłaszcza że sam album jest mimo wszystko typowo zachowawczy i daje się odnieść wrażenie, że DT chciało niejako wrócić na właściwe dla siebie tory. Ale może od początku.

Otóż, naturalną konsekwencją fascynacji muzycznych było to, że zespół zapragnie zrobić coś w stylu Manowar, czy Bathory z okresu Vikingowego. Udało się to, ale tylko połowicznie i to dosłownie, ponieważ połowa tracków ma wokal i styl Celtic Frost, a druga połowa chciałoby się rzecz Cirith Ungol. Nie mówiąc o tym, że zdarza się połączenie / zderzenie dwóch światów. Zespół nie poszedł na całość i choć można odnieść wrażenie, że panowie chcieli, to jednak zdecydowali, że mimo wszystko nie przekroczą pewnej granicy, a szkoda. Co gorsza, patrząc z perspektywy czasu, fascynacje grupy poszły w jeszcze innym kierunku i dlatego jest to jedyny taki rodzynek w dyskografii, który przypomina, że niewiele brakowało, aby panowie przeszli na Power Metal.

Jakby nie patrzeć, dość długa droga od grania Death Metalu do Epickiego Heavy Metalu.

Jako ciekawostka, ostatni track trwa 13:49, co poza tym, że jest najdłuższym utworem w historii zespołu, to też w sposób oczywisty nawiązuje do roku 1349, czyli daty, gdzie czarna śmierć dotknęła Norwegię i zmiotła dużą ilość ludności. Osobiście nie rozumiem tego, co jest w tym aż takiego specjalnego, że Norwegowie mają aż taką obsesję na tym punkcie, ale dla odmiany, Portugalia świętuje rok 1755, gdzie było tak poważne trzęsienie ziemi, że nie było czego potem zbierać, co zresztą jest głównym tematem jednej z płyt Moonspell. I to już ma sens.

NEXT: Powrót do Tradycji?

Komentarze