Beyond Metal: Cypress Hill

  

CLICK FOR ENGLISH VERSION 

Dużo się oberwało Rapowi ode mnie przez ostatnie dwa miesiące, więc w ramach wyciągnięcia gałązki oliwnej postanowiłem napisać coś pozytywnego dla odmiany.

Cypress Hill jest generalnie znany wszem i wobec i oczywiście, jest to wręcz przykład oklepany do bólu. Może w przyszłości będzie mi się chciało pisać o Onyx, Gang Starr, czy Wu Tang Clanie, a może nawet coś o Slums Attack, ale na dzień dzisiejszy musi to wystarczyć.

Tak jak w Metalu był podział, a wręcz wojna między Black, a Death Metalem, tak też środowisko hip-hopowe w USA miało Wschodnie Wybrzeże (East Coast), oraz Zachodnie Wybrzeże (West Coast). Problem z zakwalifikowaniem C.H. jest natomiast taki, że choć pochodzą z L.A., California, to mieli ogromny wpływ na brzmienie i styl Nowego Jorku. Wszystko za sprawą DJ'a grupy, czyli Pana Lawrence'a Muggerud'a, zwanego w skrócie DJ Muggs. Choć jego nazwisko jest ewidentnie norweskie, to jest on pochodzenia włoskiego. Ale wracając...

Muggs, z pewnością inspirowany Public Enemy, zaczął szukać nowych pomysłów na samplingi, zamiast po raz enty kraść materiał ze starych płyt Soul'owych. Był też jednym z wielu ówczesnych producentów, którzy opierali bas mocno na muzyce Jazzowej. I było to w kontraście do tego, z czego miał zasłynąć Zachód, mianowicie skocznych i imprezowych melodii bardziej opartych o Funk.

Z jakiegoś powodu, Cypress Hill stał się szybko popularny wśród fanów innej muzyki, w tym Metali. Ciężko zrozumieć tą przyczynę, bo aż tak bardzo się nie różnili początkowo od innych, ówczesnych kapel rapowych. Grupa jednak postanowiła to wykorzystać i stopniowo Metalizowała swoje brzmienie i wygląd. Okładka trzeciej płyty (na obrazku) już sygnalizowała zmiany, które swe zwieńczenie miały znaleźć na kolejnych płytach, zwłaszcza "Skull & Bones" (2000) i "Stoned Raiders" (2001). Na tym drugi to byli już niemalże kapelą Rockową. Końcówką tego okresu będzie płyta ósma "Rise Up" (2010), z mnóstwem popularnych gości, jak m. in. Daron Malakian (SOAD), Tom Morello (RATM), po którym to grupa trochę zwolniła aktywność na wiele lat.

Ich kolejny album, "Elephants on Acid" (2018) był powrotem do pierwszych trzech płyt stylistycznie, choć nie brakowało na nim eksperymentów. Ostatni album grupy "Back in Black" (2022), nawiązuje tytułem do AC/DC i był też pierwszym albumem, którego nie wyprodukował DJ Muggs. Spotkał się on raczej z chłodniejszym przyjęciem, choć nie uważam, aby był on zły.

Ostatnia rzecz o której należy wspomnieć, to poboczne projekty grupy. Główny raper i frontman, B-Real udziela się m. in. w Prophets of Rage, ponownie z ekipą RATM, oraz Chuck'iem D (Public Enemy) i grają sobie tam Rap Metal. Drugi, pomocniczy raper, Sen Dog również ma na koncie podobne hybrydy w postaci Powerflo i nieco lepszym SX10.

Może więc faktycznie coś było na rzeczy. Metal wszak wyczuje drugiego Metala. 

Komentarze